1956 -   2006  5 0 LAT
 V LIGA BIELSKA
AKTUALNOŚCI
TERMINARZ
TABELA
ZESPOŁY
RELACJE
STRZELCY
KARTKI
 KLUB
O KLUBIE
STADION
SKŁAD
HISTORIA
TRANSFERY
SPARINGI
OSIĄGNIĘCIA
 KIBICE
INFO
KSIĘGA GOŚCI
CHAT
FORUM
ZDJĘCIA
OPISY
MSK ŻYLINA
GRAFFITI
 INNE
LINKI
KONTAKT
ARCHIWUM
SPONSOR

2007-05-26 Góral Żywiec - Przełom Kaniów 2:0(0:0)

 

Góral Żywiec - Przełom Kaniów -  2:0 (0:0)
 

Motyka 58'
Duraj 85'


Góral:
Stokowy, Michalec

 

Góral: Stokowy – Caputa(74’Szymoński), Michalec, Kastelik, Deras, Kosiec(63’Bąk), Sala, Motyka(60’Duraj), Biegun, Krysta, Stokłosa(78’Wandzel)

Trener: Tymińskii

Przełom: Stachowicz – Ciesielczyk, Ryszka, Łanocha, Karut(56’Maron), Fluder, Droździk, Wajs, Pyka(70’Szwed), Wróbel, Karut
Trener: Bednarczyk

    Po serii dwóch zwycięstw na własnym boisku, pauzowaliśmy w 28 kolejce z powodu wycofania drużyny z Łękawicy. Wykorzystując wolny termin rozegraliśmy spotkanie sparingowe, w którym pokonaliśmy A-klasowy Orzeł Kozy 2:0. Obydwie bramki zdobył Szymoński. Można powiedzieć, że był to wstęp do potyczki z 29 kolejki ligi okręgowej, w której podejmowaliśmy... A-klasową, bo nie mającą juz szans na utrzymanie, drużynę Przełomu z Kaniowa...

Spotkanie rozpoczęło się z 15 minutowym opóźnieniem, z powodu późnego czasu dotarcia na stadion drużyny z Kaniowa. Mecz zaczęliśmy źle. Wychodzący napastnik gości został sfaulowany przez Stokowego. Zawodnik Przełomu zagrywał w tej sytuacji piłkę ręką dzięki czemu bramkarz Górala został ukarany tylko żółtą kartką za niebezpieczne zagranie. W innym wypadku musielibyśmy praktycznie całe spotkanie rozegrać w 10-osobowym składzie. Na szczęście po tym zajściu mecz zaczął już układać się tak, jak wszyscy tego oczekiwali, czyli od ciągłych ataków Górali. Po jednym z nich na prawym skrzydle dobrym dograniem w pole karne popisał się Biegun lecz nabiegający Stokłosa  nie zdołał skierować piłki do siatki, ale sama akcja na pewno mogła się podobać. Po drugiej stronie boiska również przeprowadzaliśmy groźne akcje. Dynamicznie przedarł się Krysta i dograł do Stokłosy, lecz ten ponownie nie zdołał pokonać Stachowicza. Widząc nieporadność strzelecką napastników na strzał z około 30 metrów zdecydował się Caputa i niewiele brakło aby padł piękny gol otwierający wynik. Do końca pierwszej połowy, mimo dominacji i dużego procentu posiadania piłki, Górale nie zdołali przełamać strzeleckiej niemocy.

Druga połowa, to kontynuacją poczynań z pierwszej części spotkania tyle, że w końcu udało się zdobyć otwierającego wynik gola. Po dobrej akcji kapitan zespołu Kosiec idealnie obsłużył podaniem wzdłuż bramki nie pilnowanego Motykę, któremu nie pozostało nic jak tylko wpakować piłkę do siatki. Wielka ulga w obozie gospodarzy bo o pierwszego gola z teoretycznie słabszymi rywalami zawsze nie jest łatwo. Po tym golu zaczęła się nieco nieuporządkowana gra naszego zespołu przez co rywale zdołali wywalczyć dwa kornery, z których na szczęście nic nie wyniknęło. Gorąco było natomiast chwilę później kiedy to po  błędzie bocznego sędziego, który nie wskazał ewidentnego spalonego, wynikło wielkie zamieszanie podczas, którego gości kilkakrotnie próbowali dobić piłkę na polu bramkowym Stokowego. Szczęśliwie jednak weteran w bramce Górala wyszedł z opresji obronną ręką a chwilę później, wprowadził piłkę do gry bardzo dalekim wykopem. Wyskoczył do niej Wandzel i dwóch spóźnionych z interwencją obrońców, brak asekuracji na środku defensywy Przełomu wykorzystał Duraj przejmując strąconą piłkę strzałem obok słupka ustalił wynik spotkania. Do podwyższenia wyniku mogło dojść jeszcze dwukrotnie. Najpierw z dystansu ponownie próbował Duraj a chwilę później w ostatniej akcji, w wielkim zamieszaniu tym razem pod bramką Kaniowa nie udało się dobić piłki Bąkowi, którego zablokowali obrońcy.

   Wynik nie do końca odzwierciedla przebiega spotkania. Nie zmienia to jednak faktu, że punkty zostały w Żywcu a drużyna jest na jak najlepszej drodze do powtórki z jesieni czyli 5 kolejnych zwycięstw na zakończenie rundy. Aby tak się stało należy jeszcze pokonać w wyjazdowym spotkaniu Podhalankę Milówka z którą jesienią pewnie wygraliśmy 4:1.

 

 

Relacja Kibicowska:

   Nadszedł czas aby zagrać w tym sezonie ostatni mecz na własnym terenie, w niedziele 10 czerwca najwierniejsi zbierają się na Tetmajer, by wspierać swój ukochany klub. W młynie ok. 95 osób.
Mecz bez żadnych atrakcji ultras. Skupiliśmy się na dopingu. Wywiesiliśmy jedną fanę + transparent „Jurek – dzięki za wszystko” (gest podziękowania naszemu gospodarzowi). Początek i koniec meczu to bardzo dobry doping w naszym wykonaniu, niestety środek nie był zbyt dobry. Nasi kopacze wygrali 2-0 po bramkach dwóch juniorów, co ucieszyło wszystkich zebranych sympatyków. Po meczu podziękowaliśmy piłkarzom za dobrą grę i zwycięstwo.
Za tydzień 16 czerwca czeka nas wyjazd do Milówki. Być może powtórzymy passe 5 zwycięstw z rzędu, tak jak pod koniec rundy jesiennej. A więc: Do boju Górale…

 

 


 

Dodaj do ulubionych

CZOŁÓWKA TABELILI

1 75 LKS Czaniec
2 71 Walcownia Cz-Dz
3 57 Zapora Porąbka
4 56 LKS Bestwina
...
7 50 Góral Żywiec
więcej...

OSTATNI MECZ

6 0
więcej

NAJBLIŻSZY MECZ

 
Aktualności
FC Góral 1956 Żywiec

Twój email

 

 

®All Rights Reserved For Beer Boys Official F.C. Góral Żywiec Hoolligans

© Created by Admin Misza 2003-2006 , GG No.:1718696